Laser pikosekundowy – co to jest, jak działa i czym różni się od nanosekundowego
Laser pikosekundowy to laser, którego pojedynczy impuls trwa krócej niż nanosekunda – w praktyce od kilkuset do kilkudziesięciu pikosekund, czyli bilionowych części sekundy. Tak krótki impuls nie zdąży ogrzać tkanki: cała energia trafia w cząstkę pigmentu i rozbija ją mechanicznie, falą uderzeniową, a nie ciepłem. Dla gabinetu oznacza to trzy rzeczy: szybsze efekty przy usuwaniu tatuażu i makijażu permanentnego, możliwość pracy z pigmentami, na których lasery nanosekundowe się zatrzymują, oraz zabiegi na skórę – blizny, przebarwienia, fotoodmładzanie – na tym samym urządzeniu. Poniżej wyjaśniamy, jak to działa, gdzie kończą się możliwości, ile kosztuje i kiedy gabinetowi opłaca się dopłacić do pikosekund.
Nanosekunda i pikosekunda – o czym mówimy
Laser do usuwania pigmentu nie świeci ciągle. Wysyła bardzo krótkie, bardzo mocne błyski, a między nimi jest przerwa. Czas trwania takiego błysku to najważniejszy parametr, jaki odróżnia klasy sprzętu:
- nanosekunda (ns) – miliardowa część sekundy. Lasery nanosekundowe, zwane też Q-switch, pracują impulsem rzędu 2-10 ns. To sprawdzona klasa, na której od lat usuwa się tatuaże, PMU i przebarwienia.
- pikosekunda (ps) – bilionowa część sekundy, tysiąc razy mniej niż nanosekunda. Lasery pikosekundowe pracują impulsem poniżej 1 ns; na rynku spotyka się urządzenia od ok. 900 ps do ok. 300 ps.
Różnica brzmi abstrakcyjnie, dopóki nie spojrzy się na to, co dzieje się w skórze.
Jak działa laser pikosekundowy
Pigment tatuażu i makijażu permanentnego to cząstki tlenków metali i barwników, zbyt duże, żeby organizm mógł je usunąć. Laser ma je rozbić na fragmenty, które komórki układu odpornościowego – makrofagi – wychwycą i przeniosą do węzłów chłonnych. Pigment nie znika w skórze, tylko zmienia miejsce, dlatego tatuaż blednie stopniowo, sesja po sesji, a nie po jednym zabiegu.
Laser nanosekundowy rozbija pigment głównie fototermicznie: cząstka pochłania energię, gwałtownie się nagrzewa i pęka. Część energii rozchodzi się jednak po okolicy jako ciepło – stąd ryzyko podrażnienia i konieczność ostrożnego doboru parametrów.
Laser pikosekundowy działa w większym stopniu fotoakustycznie: impuls jest tak krótki, że cząstka nie zdąży oddać ciepła otoczeniu. Energia zamienia się w falę ciśnienia, która rozrywa pigment na drobniejsze fragmenty niż przy nanosekundach. Drobniejsze fragmenty organizm usuwa łatwiej, a otaczająca skóra dostaje mniej ciepła. W praktyce: mniej sesji na ten sam tatuaż, lepsze wyniki przy gęstym czarnym i części kolorów, mniejsze ryzyko uszkodzenia skóry przy tej samej skuteczności.
Ta sama zasada działa poza tatuażem. Impuls pikosekundowy skupiony przez specjalną głowicę (w NSP Pico: głowica frakcyjna, tzw. plaster miodu) tworzy w skórze mikroskopijne strefy uszkodzenia bez naruszania naskórka, co uruchamia przebudowę kolagenu. Na tym opierają się pico toning, redukcja blizn potrądzikowych i fotoodmładzanie – zabiegi, których nanosekundowy laser do usuwania pigmentu nie wykona.
Czym różni się laser pikosekundowy od nanosekundowego – w praktyce gabinetu
| Laser nanosekundowy (Q-switch) | Laser pikosekundowy | |
|---|---|---|
| Czas impulsu | 2-10 ns | poniżej 1 ns (ok. 300-900 ps) |
| Mechanizm | głównie fototermiczny | głównie fotoakustyczny |
| Czarne tatuaże, PMU, przebarwienia | tak | tak, zwykle mniej sesji |
| Gęste, „oporne” tatuaże, cover-upy | wolno, wiele sesji | wyraźnie szybciej |
| Kolory | czerwień, brąz, pomarańcz (532 nm) | szerzej, zależnie od długości fal urządzenia |
| Zabiegi na skórę (blizny, toning, odmładzanie) | ograniczone (peeling węglowy) | tak, z głowicą frakcyjną |
| Próg cenowy (NSP, netto) | od ok. 17 500 zł | od ok. 69 000 zł |
Jedna rzecz, o której warto pamiętać przy czytaniu kart technicznych: pikosekundy same w sobie nic nie dają, jeśli za nimi nie stoi energia. Liczy się energia monoimpulsu – jednego błysku. Część producentów podaje energię jako sumę kilku impulsów (tzw. multi-pulse), stąd w kartach liczby typu „2000 mJ”. Skóra i pigment reagują na jeden impuls. Pytaj zawsze o monoimpuls i czas impulsu razem – dopiero para tych liczb mówi, co laser robi naprawdę.
Gdzie laser pikosekundowy się kończy
Uczciwie: pikosekundy nie rozwiązują wszystkiego. Dwa pigmenty pozostają problemem dla każdego lasera, także pikosekundowego: biel tytanowa i zieleń chromowa. Nie da się ich rozbić bez ryzyka ciemnienia lub uszkodzenia skóry – tu wchodzi remover, a laser pracuje obok, nie zamiast. Szerzej piszemy o tym w tekście o usuwaniu tatuaży kolorowych.
Drugie ograniczenie jest po stronie skóry, nie sprzętu: liczba sesji zależy od głębokości i gęstości pigmentu, fototypu, wieku tatuażu i tego, czy był już wcześniej usuwany. Piko skraca drogę, ale jej nie omija – ile sesji realnie trzeba, opisaliśmy we wpisie ile sesji trzeba, by usunąć tatuaż lub makijaż permanentny.
Ile kosztuje laser pikosekundowy
Ceny profesjonalnych laserów pikosekundowych zaczynają się od kilkudziesięciu tysięcy złotych i sięgają kilkuset tysięcy w przypadku urządzeń z najwyższej półki. Różnica wynika z czasu impulsu, energii monoimpulsu, liczby długości fal i dodatkowych głowic. Dla porównania nasze dwa modele pikosekundowe (ceny netto, przybliżone):
- NSP Pro – impuls do 900 ps, energia monoimpulsu do 1000 mJ (1064 nm) / 500 mJ (532 nm), dwie długości fali. Usuwanie pigmentu w tym trudnego, peeling węglowy, fotoodmładzanie, redukcja blizn. Ok. 69 000 zł netto.
- NSP Pico – impuls do 450 ps, ta sama energia monoimpulsu, cztery długości fali (1064, 532, 585, 650 nm) i cztery rączki, w tym frakcyjna plaster miodu. Pełne spektrum: od gęstych i kolorowych tatuaży po toning i odmładzanie. Od ok. 110 000 zł netto.
Do ceny urządzenia zawsze dolicz to, co decyduje, czy zarabia: szkolenie z usuwania (u nas w cenie, w gabinecie kupującego), serwis w Polsce i dostęp do kogoś, kto odpowie na pytanie o parametry przy trudnym przypadku. Porównuj pakiety, nie same urządzenia.
Kiedy gabinetowi opłaca się laser pikosekundowy
Nie każdemu. Jeśli usuwanie jest usługą dodatkową, dominują czarne tatuaże, kreski i PMU, a klientek jest kilka w miesiącu – laser nanosekundowy zwróci się szybciej, przy racie poniżej tysiąca złotych. Pikosekundy mają sens w trzech sytuacjach:
- Usuwanie ma być filarem przychodu, a nie dodatkiem – wtedy mniej sesji na klienta to więcej klientów w kalendarzu i wyższa cena zabiegu.
- Przychodzą gęste prace, kolory i cover-upy – tu nanosekundy zatrzymują się po kilku sesjach, piko idzie dalej.
- Chcesz sprzedawać zabiegi na skórę tym samym klientkom – blizny, przebarwienia, toning, odmładzanie. To drugi przychód z jednego urządzenia, bez dokupowania sprzętu.
Jeśli nie wiesz, po której stronie tej granicy jest Twój gabinet, quiz „Dobierz laser w 60 sekund” zadaje dokładnie te pytania. A w przeglądzie laserów NSP zestawisz parametry nano i piko obok siebie. Jeśli szukałaś tego pod hasłem „maszyna do usuwania tatuażu” – o tym, co kryje się pod tym słowem, piszemy tutaj.
FAQ
Czy laser pikosekundowy boli mniej niż nanosekundowy? Sam impuls jest odczuwalny podobnie – krótko, jak strzelenie gumką. Różnica jest po zabiegu: mniej ciepła w tkance to zwykle mniejszy odczyn i szybsze gojenie. Przy usuwaniu pigmentu nie stosuje się znieczulenia – zmienia reakcję skóry i utrudnia ocenę zabiegu.
Ile sesji laserem pikosekundowym potrzeba na tatuaż? Zwykle mniej niż nanosekundowym, ale nadal kilka – zależnie od gęstości, koloru, głębokości pigmentu i fototypu. Realistycznie: od kilku do kilkunastu sesji przy dużych, gęstych pracach; PMU brwi często kilka.
Czy laser pikosekundowy usuwa każdy kolor? Nie. Biel tytanowa i zieleń chromowa pozostają poza zasięgiem laserów; potrzebny jest remover. Pozostałe kolory zależą od długości fal, jakie ma urządzenie – dlatego NSP Pico ma cztery (1064, 532, 585, 650 nm).
Czym jest pico toning? Zabieg laserem pikosekundowym na skórę, nie na tatuaż: seria delikatnych przejść o niskiej energii, która rozbija drobne przebarwienia i wyrównuje koloryt, bez uszkadzania naskórka. Wykonuje się go na tym samym urządzeniu, co usuwanie pigmentu.
Laser pikosekundowy czy Q-switch do pierwszego gabinetu? Jeśli budżet i liczba klientek są ograniczone – Q-switch (nanosekundowy) i wymiana na piko, gdy usuwanie stanie się stałą usługą. Odkupujemy laser przy wymianie na wyższy model NSP, więc pierwszy zakup nie zamyka drogi.


