Kontekst:
Studio tatuażu i piercingu; stały napływ nowych klientek, rosnące zapytania o przeróbki na delikatny fineline.
Wyzwanie (przed):
Duże, „mocne” tatuaże często nie nadawały się do coveru bez wcześniejszego rozjaśnienia.
Brak lasera = odsyłanie ~5 klientek/mies. do zewnętrznych miejsc.
Utrata przychodu i kontroli nad procesem (rozjaśnienie → projekt → cover) — część klientek zostawała u konkurencji z „pełną obsługą”
Rozwiązanie:
Wdrożenie NSP Pro i standard: najpierw rozjaśnienie, potem cover/fineline.
Proces „pod jednym dachem”: konsultacja → plan serii → laser → projekt → nowy tatuaż. Jasne pakiety i komunikacja „rozjaśniamy i robimy cover u nas”
Efekty (po wdrożeniu):
+30% liczby wykonywanych zabiegów od startu pracy z laserem.
+40% miesięcznych przychodów r/r.
100% klientek, które wymagały rozjaśnienia przed coverem, zrobiło oba etapy w studiu.
Wniosek:
Przejęcie całej ścieżki (rozjaśnienie → projekt → cover/fineline) zatrzymuje klientki, zwiększa średni koszyk i stabilizuje kalendarz — laser NSP Pro stał się kluczowym
„mostem” od problemu do wymarzonego efektu.
Opinia klienta:
„Coraz częściej przychodziły do mnie osoby, które chciały delikatny fineline na miejscu dużego, ciemnego tatuażu — wcześniej musiałam je odsyłać. Po wdrożeniu NSP Pro przygotowuję skórę laserowo i mogę bezpiecznie robić covery, których kiedyś się nie dało. Efekt? Mniej ‘odmów’, więcej zadowolonych klientów — i stabilniejsze przychody.
Dodatkowo, klientom na piercing jestem w stanie zaproponować nowe usługi, czy to peeling węglowy, czy usuwanie tatuażu – dzięki czemu każdy klient zostawia u mnie więcej pieniędzy”
— Ewelina Olendzka, tatuatorka, właścicielka gabientu tatuażu na Podhalu


